czwartek, 8 stycznia 2009

Podanie o zapętleniu rzeczywistości


Odejdźmy na chwilę od perypetiów na Wrzosowej, by uzyskać szerszy obraz czegoś, co nastąpi później..
Był czas, gdy Wszechświat zdziczał. A zdziczał jeszcze zanim powstali studenci. Dziwne, nieprawdaż? Był całkiem mały. Tyci. Jak pierwsze pendrive'y. Zemdlony płynącą przezeń lawą, wzdychający ku wielkiej jego miłości Nicości, która nijakie okazywała zainteresowanie. A trzeba wam wiedzieć, że wtedy byli tylko oni dwoje i nikogo więcej nie było. No nudy po prostu. Czas wlókł się straszliwie jak sanki po piasku, bo niby gdzie miał się spieszyć. Nikt i tak nie zwracał na niego uwagi, bo nie było jeszcze zegarków. Wszechświat i Nicość koegzystowali sobie w zupełnie innym niż Czas wymiarze, pochłonięci z resztą bez reszty swemu wzajemnemu z-kobiety-strony-egoistycznemu istnieniu..
"On zimny, ona gorąca.." e, odwrotnie.. I trwało by to tak jeszcze eony, nie było by zimy, ni lata, Ślimaka Getyńskiego, ani zapiekanek na Szerokiej z niedobrym ketchupem z Biedronki..
REKLAMA:

PO REKLAMIE:
I wtedy Wszechświat trochę się ogarnął. Troszeczkę. Tyci. Był nieśmiały, a za wszelką cenę chciał wyrwać Nicość. Nie wiedział dokładnie, co będzie potem, ale pewnie coś by wymyślił. Jako jedyny wtedy miał umiejętność wymyślania czegoś i potem dawania temu życia. A Nicość, jak to kobiety.. Nic tylko rozmyślała o niebycie, samobójstwach, Czarnych Ciemnych Dziurkach.. ekhem. Kobiety. W międzyczasie Wszechświat wymyślił Protokół Zalotów. Wszyscy dziś wiemy o co chodzi, że trzeba zagaić, uśmiechnąć się i takie tam ,ale wtedy było to trudne, a protokół był bardzo dziurawy, zrobiony na prędce i z tego względu niebezpieczny. Jeden zły request czy błąd przesyłu i mamy naruszenie kontinuum czasoprzestrzeni, cofkę Czasu, Dziurę w Całym, panikę jądra kosmosu i End.NiezłyBighos(). W takiej sytuacji zostaje tylko zimny reset. :(
Jednak tak się nie stało i wszyscy istniejemy. Wszyscy oprócz kultu Wiecznie(Pijanych,Śpiących), którzy to znaleźli sposób by żyć w M/międzyczasie.. może kiedyś do tego wrócimy.
Okazuje się, że w Protokole Zalotów był spory bug. Wszechświat - pantoflarz jakich mało - umieścił w PZ zlecenie Gift, aby osłodzić ekhm, jeszcze nie było cukru..Unimilić byt swej pani. Nicość z chęcią na nie odpowiadała, a polegało ono na tym, że Wszechświat wymyślał różne cuda dla swej wybranki, a ona je przyjmowała okazując wzamian coraz większe zainteresowanie i zrozumienie dla jego miłosnych intencji. Od tego czasu cały czas się powiększa by unieść podarki ukochanej i spełnić coraz większe i oryginalniejsze jej zachcianki ;) . W tym miejscu historia się zapętla, poloniści rzekli by, że się zaczyna bądź tworzy, a Majowie stwierdzili, że właśnie się skończyła. Nicość z radością przyjmuje podarki i składa requesty na nowe, a Wszechświat biedny nie dość, że dźwiga wszystkie jej zabawki, to jeszcze cały czas obdaruwuje ją nowymi.. I tak powstają galaktyki, gwiazd miriady, kolorowe wstążki, lody na patyku i tanie wina..
Starsi powiadają, że świat się skończy, gdy Wszechświatowi wszystko wypadnie z rąk w Nicość.. Tak, wiem.. Nie pytajcie. Mnie też przeraża to "wszystko" w nią.. Inni mówią, iż Koniec nastąpi, gdy Nicość pójdzie do łóżka z Wszechświatem.. lecz to już się stało! I wynikły z tego całkiem ciekawe konsekwencje, lecz o synie chaosu, wielkiej rzece i mieście piernika innym razem, bo już śpiący jestem i zimno w palce..

Add1.
Nie traktować serio wpisów na temat kobiet, bo:
a) bardzo lubię kobiety,
b) N była wtedy jedyną, więc wszystkimi => wszystkie kobiety były takie :> a teraz juz tylko część

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz